Internet dla Masterów!

nauka tworzenia stron i blogów.

Założyłem bloga, boję się, że będą się śmiać.

Niedawno postanowiłem stworzyć bloga. Boję się jednak, że jak rodzeństwo, lub co gorsza znajomi dowiedzą się, że prowadzę bloga to mnie wyśmieją. Facet, który prowadzi bloga – śmieszne… Dla mnie to jednak pewnego rodzaju odskocznia, mogę napisać o wszystkim co mnie męczy, pozostając anonimowym, to mi się bardzo podoba, ponieważ nie mam natury kogoś, kto potrafi zwierzyć się ze wszystkiego bliskiej osobie, czy kolegom. Założyłem bloga, by mieć okazję wyżalić się… samemu sobie lub… komputerowi. Wiem, że mojego bloga może oglądać każdy, wiem także, że ktoś z odwiedzających może mi pomóc rozwiązać moje problemy, lub po prostu mnie pocieszyć. Jestem osobą bardzo nieśmiałą, chociaż mam 26 lat. Nie mam zamiaru opowiadać tu historii swojego życia, bo nie tego dotyczy artykuł. Piszę tu po to, by powiedzieć wam, że jeśli macie problemy, a nie macie się komu wyżalić, to załóżcie bloga! Piszcie na nim o wszystkim co was gryzie, męczy i denerwuje. Zostajecie anonimowi, a wierzcie, takie „wyżalanie się” pomoże wam. Wiele osób, które odwiedzały mojego bloga, służyły mi radami, pocieszały mnie, starały mi się jakoś pomóc. To uczucie, że ktoś zupełnie obcy chce nam pomóc, już daje nam radość. Założenie bloga nie jest skomplikowane, każdy laik może to zrobić, tak więc nie zwlekajcie dłużej. Podzielcie się z innymi swoim życiem, swoimi pasjami i przygodami – chociażby anonimowo. Przyniesie wam to wiele radości i poczucia własnego dowartościowania. Blog to bardzo fajna sprawa, tak wic jeszcze raz polecam go każdemu, kto jeszcze nie prowadzi bloga, niech zacznie! I to bezzwłocznie! To świetna zabawa i rewelacyjny pomysł na zapełnienie wolnego czasu!

Wspomnienia związane z fotoblogami.

„Zakładając fotobloga, nie wiedziałam, że mój profil stanie się tak popularny. Moje zdjęcia przeglądali i oceniali nawet obcokrajowcy. Do dziś prowadzę profil na fotoblogu i jestem z niego dumna! Bardzo wiele pracy w niego włożyłam i nie zamierzam z niego rezygnować!”

„Mój fotoblog nigdy nie był popularny, dodawałem tam zdjęcia tylko i wyłącznie dla swojej własnej satysfakcji. Podobało mi się to, miałem na fotoblogu wielu znajomych, niestety spośród nich, kontakt pozostał tylko z dwoma. Do dziś spotykamy się w weekendy by robić zdjęcia, to świetna zabawa! Każdy powinien robić zdjęcia, to swoistego typu… zatrzymanie czasu!”

„Chciałem na fotobloga wejść na chwilę, by zobaczyć zdjęcia koleżanki, jednak zostałem tu do dziś. Już 13 lat dodaje zdjęcia na fotobloga, to świetna zabawa! Wygrałem już parę konkursów fotograficznych, a wciąż chłonę wiedzę, którą przekazują mi „zaprzyjaźnieni po fachu” ludzie”.

„Jestem fotografem, mam swoje studio. Swoje zdjęcia dodaję na fotobloga, od kiedy je tam umieszczam, zauważyłem, że w mojej firmie zarobki wzrosły, co bardzo mnie cieszy. Tak więc, fotobloga możemy też traktować jako reklamę swoich umiejętności! Polecam!”

„Do swojego fotobloga, nigdy nie podchodziłem na poważnie. Zawsze miałem to za świetną zabawę, i to tyle. Teraz już wiem, po latach przekonałem się, że to nie tylko świetna zabawa, ale też uwiecznianie chwili, a to swego typu… magia!”.

„Prowadzę fotobloga od czterech lat, odwiedzających na moim blogu nie brakuje. Licznik wciąż wskazuje wyższe liczby. Podoba mi się to, i na pewno nie zrezygnuję z prowadzenia mojego fotobloga!”

Posted in Inne | Tagged , , , | Leave a comment

Wspomnienia związane z blogami.

Dawno temu stworzyłem bloga, pisałem na niego często notatki. Przemyślenia, przygody, wiersze… gdy poszedłem do pracy, ożeniłem się zapomniałem o blogu. Jednak ostatnio błądząc po sieci trafiłem na mojego bloga… Wszystkie wspomnienia szczenięcych lat wróciły. To świetne uczucie!”

„Zawsze chciałam bloga. Po roku zmagań z samą sobą, wreszcie postanowiłam go założyć. Pisałam na nim o problemach w szkole, krzyczałam po swoich koleżankach. Narzekałam na rodziców… Dziś? Wchodzę na swojego bloga czasami – nie dodając już na niego notatek. „zawiesiłam działalność”, jednak to uczucie… wracając do tego wszystkiego. Wspomnienia są czymś, czego nikt nam nie może odebrać. Blog to świetna sprawa! Szkoda, że nie mam już czasu, by go prowadzić”

„Ja mojego bloga prowadzę do dziś, często wracam do archiwalnych notek, w których widzę, jakie „wielkie” problemy miałem. Chciałbym teraz mieć takie „problemy” jak kiedyś… :) ! Każdy powinien mieć bloga, to taka fajna forma pamiętnika, którego nigdy nie zgubimy. Polecam!”

„Odkąd pamiętam, koleżanki namawiały mnie na stworzenie bloga. Po wielu prośbach wreszcie postanowiłam go założyć – dla świętego spokoju. Jednak po latach, dziękuje koleżankom, że namówiły mnie do stworzenia bloga. Nie ma nic lepszego niż wracanie do szczenięcych lat i do tych „gigantycznych problemów”, jakimi kiedyś były – kolory sukienek, zakładanych do szkoły.”

„Hej! Mam 34 lata, a swojego bloga prowadzę od ponad 15, to świetna zabawa! Do dziś wchodzę na bloga, by dodać choć jedno zdanie do notatki. Widzę, że licznik odwiedzin wciąż wariuje, więc mój blog cieszy się jeszcze zainteresowaniem!”

Mam wybrać bloga czy fotobloga?

Wielu z nas chce zaistnieć w internecie. Niektórzy zakładają strony internetowe, inni blogi, a jeszcze inni fotoblogi. Co kto lubi! Są jednak jeszcze tacy, którzy wahają się co zrobić, by zaistnieć w internecie. Założyć bloga, czy fotobloga? Odpowiedź wydaje się prosta. Fotobloga zakładają Ci, którzy robią zdjęcia i chcą je pokazać innym w sieci, a bloga zakładają Ci, którzy chcą podzielić się z innymi swoimi przeżyciami, miłostkami i przygodami, lub nawet fachowymi poradami z przeróżnych dziedzin. Wybór nie jest prosty, jak wiemy blogi są bardzo popularne, z jednej strony to dobrze, bo ludzie nie będą bali się odwiedzać naszej strony, wiedząc, że to tylko niewinne notatki kogoś, komu się nudzi i chce podzielić się nudą z innymi w sieci. Fotoblogi są mniej znane, ale odwiedzają je tylko Ci, którzy interesują się chociaż trochę fotografią, lub chcą czerpać wiedzę i inspirację ze zdjęć innych użytkowników – fotografów – amatorów, czy nawet profesjonalistów. Co więc wybrać? W zależności od tego, jaka ma być treść notatek, które chcemy komuś przekazać, możemy dokonać wyboru. Jeśli chcemy pisać o swoim życiu i przygodach – wybierzmy bloga. Jeśli natomiast opisujemy sprzęty, czy książki, czy filmy, fotoblog będzie lepszym i trafniejszym wyborem, ponieważ do opisów możemy dodawać zdjęcia sprzętów, filmów czy książek opisywanych w danej notatce. Wybór jednak całkowicie należy do nas. To my zadecydujemy, co chcemy wybrać i w jaki sposób zaistnieć w internecie. Tak więc nie pozostało nam już teraz nic innego, jak tylko dokonać wyboru i zacząć działać!

Co wiemy o fotoblogu?

Wiedza na temat fotoblogów, jest nam potrzebna nie tylko w momencie, gdy chcemy stworzyć profil na fotoblogu, ale także dlatego, by wiedzieć gdzie szukać np… ciekawych zdjęć. Ludzie pokazują swoje zdjęcia na fotoblogach, a wiemy doskonale, że zdjęcia, wykonywane przez różnych ludzi, niosą ze sobą różne przesłania. Ci, którzy robią zdjęcia wszystkie „na jedno kopyto” nie mają wyobraźni, chcą tylko pochwalić się swoim sprzętem. Wiemy jednak doskonale, że sprzęt to nie wszystko. Nie mówię tu tylko o aparacie, bo ten odgrywa jednak rolę w robieniu zdjęć, mówię tu raczej o programach do obróbki zdjęć… Już tłumacze o co mi chodzi: Zdjęcia powinny być naturalne, powinny odzwierciedlać duszę fotografa, mają za zadanie pokazać jacy jesteśmy, co lubi, jakiej muzyki słuchamy, jaki mamy styl i czym się interesujemy. W internecie na fotoblogach, znajdziemy wiele profili tych „słabych” zdjęć, ale znajdziemy także profile osób, które znają się na rzeczy i robią niesamowite zdjęcia, ale nie potrafią się wybić wyżej, lub po prostu nie chcą, bo robią zdjęcia tylko i wyłącznie dla swojej satysfakcji – większość jest właśnie takich profili. Dodając zdjęcia na fotobloga, chcemy się niejako zaprezentować. Nie chcemy robić kariery jako fotograf, ale chcemy się pokazać. Jedni sklejają modele, inni układają puzzle, inni tworzą ciekawe strony internetowe, jeszcze inni grają w karty, a jeszcze inni robią zdjęcia. Wszyscy robią to co lubią, cieszy ich to i wcale nie chcą na tym zarobić. Chcą tylko w jakiś sposób zapełnić swój czas. Najlepszym pomysłem na zapełnienie wolnego czasu, jest zajmowanie się swoim hobby, które uwielbiamy!

Respect dla blogerów

Posiadanie własnej witryny www brzmi nawet teraz w uszach niektórych ludzi jak coś co zasługuje na niemały szacunek, zwłaszcza jeśli się samemu tę stronę stworzyło, no a jeśli jeszcze umieszczone są na niej oryginalne treści to już możemy zostać gwiazdą. Posiadaniem strony jednak w większości przypadków już nikomu nie zaimponujesz, nie zaimponujesz także tym, że piszesz bloga. Moja dziesięcioletnia siostrzenica pisze bloga o Miley czy innej gwiazdeczce z telewizji. Ale jeśli piszesz bloga na tyle profesjonalnie i masz na tylu czytelników, że możesz dzięki niemu zarabiać, to już inna sprawa. Dojście do takiego poziomu, zwłaszcza w naszym kraju, gdzie ten rynek ma jeszcze sporą możliwość rozwoju nie jest takie proste i wymaga długotrwałej i systematycznej pracy. Pisanie byle czego na byle jaki temat nie sprawi, że uda nam się wyżyć z bloga, tutaj trzeba się wykazać profesjonalizmem. A wiem, że taki profesjonalizm często jest doceniany, choć sami autorzy nie zawsze ujawniają jakiego rzędu zyski ciągną ze swojej pracy. Co więc jest w większym poważaniu, co sprawia, że możemy czuć że wykonaliśmy wartościową pracę: własna strona www, czy własny dobrze działający blog? Aby stworzyć dobrą stronę trzeba się co nieco na tym znać, blog może prowadzić niemal totalny analfabeta informatyczny. Liczy się treść a nie fajerwerki i tego ludzie szukają w internecie: odpowiedzi na własne pytania i potrzeby. Coraz częściej znajdują je na blogach poświęconych interesującemu ich zagadnieniu.

Blogi bliskie ludziom

Stałem się ostatnio (właściwie to nie ostatnio, ale tak lepiej brzmi) ogromnym fanem różnego rodzaju blogów. Mają one przewagę nad zwykłymi stronami www, tak jak w ogóle Web 2.0 ma przewagę nad tą wcześniejszą ideą. W ogóle 2.0 to w skrócie i z mojego punktu widzenia rzecz bliżej ludzi. Robiona przez zwyczajnych ludzi i dla zwyczajnych ludzi, oferująca niesłychane możliwości jeśli chodzi o współdziałanie między tworzącymi i odbiorcami, których często nie można po prostu rozróżnić. Poza tym blogi są pisane pod wpływem chwili, zazwyczaj autorzy nie zastanawiają się długo nad treścią, a ja lubię taki nieuporządkowany język (co prawda rażą mnie błędy, ale jakoś to przełknę jeśli treść i forma będzie mi odpowiadała). Często pisane są w emocjach, na przykład krótkie notki o tym jak fatalnie minął dzień, albo jaki to był wspaniały, może najwspanialszy na świecie do tej pory. Innego rodzaju są dłuższe wypowiedzi, na przykład o bieżącej sytuacji politycznej, albo narzekanie na jakiś dział życia społecznego (choć to już robi się nudne, bo ile razy można w ten sam sposób na to samo narzekać, już ciekawsze są oryginalniejsze narzekania, na przykład na to że drzewa za głośno szumią przed blokiem). Czytając różnego rodzaju blogi czuję się jakbym przysłuchiwał się rozmowom na ławeczce przed blokiem, albo takim rozmowom jakie prowadzi się ze spotkanym znajomym na ulicy, kiedy nikomu tak właściwie do niczego się nie spieszy i można poświęcić kilka chwil na narzekanie na wspólnych znajomych.

Podane jak na tacy – blog

Moje lenistwo jest powszechnie znane. Czasem podejrzewam, że ludzie, których mijam na ulicy, na uczelni albo po prostu mijam gdziekolwiek można się minąć, też wiedzą jak bardzo jestem leniwy. Co prawda znam bardziej leniwe osoby, ale żeby nie musieć nic robić dbam o opinię, że jestem leniwy i w ten sposób unikam próśb znajomych o różne wymagające wysiłku czynności. Nie lubię po prostu robić tego czego nie potrzebuję. Często nie potrzebuję wstawać wcześnie, więc wstaję później, często nie potrzebuję wychodzić, więc nie wychodzę. Potrzebuję jednak umieścić swoje teksty w internecie. Nie wiem skąd taka moja potrzeba. Skoro potrzebuję, to powinienem to zrobić, ale z mojego charakteru wynika, że chciałbym to zrobić z jak najmniejszym wydatkiem energetycznym. Po co się męczyć jeśli świat daje mi tyle ułatwień. Pisanie bloga to świetna rzecz, nie wyobrażam sobie łatwiejszego sposobu umieszczania mojej twórczości w internecie. Moje lenistwo nie znajduje tu wystarczającego oporu aby zrezygnować i poddać się nieróbstwu. Uwielbiam pisać i wrzucenie tego co napisałem na bloga zajmuje mi chwil kilka, na tyle kilka, że bardziej męczy mnie sięganie po kanapkę. Niestety nie mam cierpliwości potrzebnej do pisania stron internetowych. Od biedy, albo kiedy zmusi mnie do tego jakaś nietypowa sytuacja (na przykład zbliżający się koniec wszystkiego) zapewne zmuszę się i strona powstanie, ale będzie to powstawanie w bólach, bo wiem że blog jest odpowiedzią na moje potrzeby, a strona internetowa chwilowo nie.

Blog w biegu

Wrzucanie zdjęć na stronę zajmuje jakąś chwilę czasu, podobnie jak wpisanie tekstu. Pewnie można tak napisać stronę, że będzie to maksymalnie ułatwione, ale nie widzę takiej potrzeby jeśli mogę to samo zrobić na blogu. Powiedzmy że idę sobie po parku i widzę stado latających kotów, rzecz rzadko spotykana, więc wyciągam komórkę i szybko robię serię zdjęć, na wszelki wypadek dodaję do jednego datę, żeby nie zapomnieć, kiedy to było. Koty poleciały można powiedzieć na południe, ale co do tego nie jestem do końca przekonany, natomiast ja wybieram najlepsze ze zdjęć, a co mi tam wybieram wszystkie sześć i wysyłam na swojego bloga. Kilka sekund i zdjęcia są już w sieci, każdy może obejrzeć je na moim blogu. A ja w tym czasie wymyślam, spacerując nadal po parku, jakąś chwytliwą historyjkę, o tym jak to koty przyleciały z niewiadomego kierunku i pożarły wszystkie kaczki w stawie, następnie spłoszone przez gołębia poderwały się i odleciały. Chwila klikania w komórce i już tekst pojawia się na blogu. Co chcę tak naprawdę powiedzieć? Chcę zauważyć, że pisanie bloga jest teraz niesłychanie łatwe i można to robić z każdego miejsca, nawet spod wody o ile masz jedną z tych komórek, które mają bez przeszkód działać w niesłychanie trudnych warunkach. Nie wiem jak wam ale mi niewiele więcej do szczęścia potrzeba. Często różne myśli latają mi po głowie, a nie zawsze jestem przed monitorem komputera, stąd możliwość pisanie postów na mojego bloga z dowolnego miejsca jest stworzona jakby dla mnie.

Kocham pisanie

Już jakiś czas temu pojawiła się idealna forma prezentacji dużej ilości tekstu w sieci i to w sposób, który umożliwia wszystkim przeczytanie go w idealnej formie. Każdy kto pisuje powieści w odcinkach, a nawet niekoniecznie w odcinkach, ale nie widzi szans na jej papierowe wydanie, a ma ogromną chęć podzielenia się nią ze światem czytelniczym może to łatwo uczynić. Nie trzeba zakładać własnej strony ani wysyłać tekstu na portal literacki, można tę treść umieścić na swoim blogu. W sieci roi się od blogów, które prezentują twórczość literacką swoich autorów. Często są to wiersze, krótkie formy jak opowiadania czy eseje, ale także wieloodcinkowe, wciągające fabuły, które mają swoich fanów czekających na dalsze przygody ulubionych bohaterów. Blog to świetna forma umożliwiająca rozkręcenie twórczości, umożliwiająca prezentację swoich dokonań przez wiele osób, które nie mają innej możliwości. Niektórzy mogą powiedzieć, że nie jest to takie świetne, ponieważ pojawia się wiele słabych treści, niewartych czytania, ale to zweryfikują sami czytelnicy. Sam jestem fanem dwóch czy trzech blogów, które jak widzę z komentarzy czyta zaledwie kilka osób, ale cieszę się że na nie trafiłem, bo świetnie odpowiadają moim gustom. Zatem jeśli uwielbiasz pisać i piszesz nałogowo, to nawet jeśli jesteś w tym kiepski, ale nie boisz się weryfikacji przez publiczność, nie ma co się wahać: załóż bloga i pisz na nim. A nuż jesteś nieodkrytym diamentem, na którym nie poznało się pokolenie współczesnych krytyków literatury, ale współcześni internauci będą tobą zachwyceni.